Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 04 2012

traveltheworld
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś niż co zrobieś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj. śnij. odkrywaj.

-Mark Twain
traveltheworld
4751 773b
traveltheworld
Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, wnet i tak zginiemy w zupie!

-Jan Brzechwa

July 30 2012

traveltheworld
5862 ecb2
traveltheworld
If you have to be lucky, why do not you start today?

July 10 2012

traveltheworld
traveltheworld
Nadeszły jakże upragnione przez studentów wakacje. Teoretycznie od połowy miesiąca powinnam poznawać jakieś państewko typu Belgia czy Holandia od kibla strony, ciężko pracując na swoja upragniona gitarę elektryczną i tego typu inne bzdety jak uważają moi rodzice. Póki co jednak spędzam wakacje w swoim nowym pokoju, bijąc się sam na sam z myślami, jakby tu spędzić ten wolny czas by go nie zmarnować. Czytam, słucham audioksiążek, gram na gitarze i uwaga - częściej niż zwykle chodzę na basen.
Czuję się jednak jakbym została odmrożona po latach, a wszyscy dotąd bliscy moi znajomi już wymarli, albo dawno o mnie zapomnieli. Nie mam z kim wyjść na piwo imbirowe do ogródków, podczas gdy moi fejsbukowi znajomi co rusz dodają wakacyjne zdjęcia z odległych zakątków świata. 
Błagającym wzrokiem szukam wśród tłumu zrozumienia, ale nie mogę się ni dopatrzeć, ni doczekać nici porozumienia z kimkolwiek. Przekonuje się tylko z każdym dniem, że nie ma co ufać ludziom, bo jak to usłyszałam od - tak mi się przynajmniej wydawało - dosyć bliskiej mi osoby, każdy sobie rzepkę skrobie.

Po latach męki moja przyjaciółka i jej rodzina odesłały jej zwyrodniałego ojca do psychiatryka. Dziś ma sprawę przeciwko niemu o alimenty. 

Jutro w moim mieście odbędzie się koncert mojego jakże ulubionego zespołu Gunsów of course, a ja liczyłam, że mnie tu w ten czas nie będzie, nawet nie kupiłam biletu. Łzy mi napływają do oczu kiedy pomyślę, że będą w moim mieście, Ci ukochani zza oceanu, a ja będę mogła tylko posłuchać z oddali - tyle dobrze, że już nie w formie - axla. Pocieszam się tym, że mogli by pozostawić złe wrażenie, bo Ci dawni królowie Rock n' Rolla obecnie są już tylko jego pozostałą namiastką. Jak dobrze, ze Slash z nimi nie gra, bo byłabym skłonna odrąbać sobie głowę z żalu. 

Podsumowując, wakacje wbrew pozorom to na chwilę obecną średnio dla mnie wesoły okres w roku. Jednak nie chcąc wyjść na wiecznego smutasa, dodam, że chcę podróżować! I jeśli jeszcze nie teraz to wkrótce zacznę swoje życie na walizkach, znajdę ludzi o podobnej pasji, z jakimi będę się rozumiała, już niebawem, wierzę w to całym sercem, i nie tracę nadziei.


traveltheworld
3245 efd9
Reposted byindisputabelmonalissayumiSaxnot
traveltheworld
Zawsze lepiej jest wiedzieć więcej niż mniej.

May 28 2012

traveltheworld
Życie naprawdę naśladuje sztukę, a im prymitywniejsza sztuka, tym lepsza imitacja.

May 12 2012

traveltheworld
1364 0fbb
Reposted bywanadTheSieradzkiWatermellonjustynkisiostrzyca
traveltheworld
Po długiej suszy emocjonalnej doczekałam się burzy łez. Pierwszy raz od dawien dawna uroniłam łzy jakiegoś przerażająco dziwnego uczucia smutku. jakbym cofnęła się kilka lat wstecz, wtedy gdy jeszcze coś czułam. Obudź się we mnie, dawny, słodki marzycielu.

April 21 2012

traveltheworld
traveltheworld
wielki powrót na stare śmieci!

Nadchodzi wiosna, wszystko wokół budzi się do życia, chyba i na mnie przyszła pora. Miniony czas mogę nazwać przeciętnym okresem mojego życia, z którego niewiele mogłoby mi na dobra sprawę utkwić w pamięci. Obecnie na osi czasu bliżej określonego stoję w miejscu półmetku studiów. 

Co bym zmieniła? Nie wybrałabym studiów które rozpoczęłam. Jako, że nie miałam i nadal nie mam tyle odwagi, nie rzuciłam i rzucić już nie zamierzam. Być może każdy wybór, na pozór nawet ten zły ma swoje dobre strony. Nie jestem nieomylna. 

Odnoszę wrażenie wręcz, że od pewnego momentu stanęłam w miejscu, jakbym dawniej miała więcej do powiedzenia. Może dziadzieje? Może narastający konformizm robi swoje. Jestem jeszcze przecież taka młoda, a już tak obojętna. Dobrze, że rozumiem samą siebie. Straciłam wątek.
Wiele mi dały zajęcia z filozofi. Nie jestem katolikiem! Wolę niepoprawny ateizm niż tą bzdurną ujarzmioną regułę wypowiadaną przez ślepy tłum.

Wróciłam z Austrii. Był obóz. Był fun. Sińce też były. Był płacz

Poznałam chłopaka. Nie, to nie powód dla którego wróciłam. Sympatyczny.
Standard - sportowiec. Nie cierpię siatkówki. Ale jego lubię.

Racibórz to takie brzydkie miasto. Powtarzam sobie co dzień - jest tyle pięknych miejsc na ziemi, a ty mieszkasz na śląsku. Pytana przez siebie - bo to swoisty monolog - czy nadal chcę stąd uciec? Odpowiadam, że to nieuniknione. Jak cieszyć się pięknem naszej planety , kiedy za oknem co ranek witają mnie kominy kopalni i szare budynki rodem z Birkenau. Nie zgadzam się. Najważniejsi są ludzie? Poza rodziną, niewiele mnie tu trzyma. Chyba nie jestem typem sentymentalnym - po ojcu.

Mama powtarzała, licz na siebie. Monika - taka miła na pozór istota choć można by spekulować, czy ona miła aby na pewno była? Taki nędzny typ człowieka, który nie robi nic bezinteresownie.
Co z tymi ludźmi? Wszyscy wokół się wiażą, w pary, trójkąty, sześciokąty, a ja, a ja? A ja ciągle taka samotna. Nie powinno, ale nadal mnie to zaskakuje, jakimi ludzie są egoistami. I jak tu wierzyć w lepszy świat. 
O rany! jak ja bym chciała być dusza towarzystwa. Opieram się przed ukazaniem swojego "ja", jak wtedy gdy mama prowadziła mnie do dentysty na wyrywanie kolejnego siekacza - bo już wtedy wiedziałam jaki to ból, kiedy trafi się na niewłaściwego dentystę. Nie cierpię się za to a jednocześnie cenię to w sobie. 
Odkąd rozpuściłam włosy i zaczęłam malować rzęsy ludzie się zmienili, jakbym wcześniej nie była tym kim jestem teraz.  Jeden, drugi, trzeci, piętnasty, nagle stałam się widoczna. Poczucie strachu przed ludźmi jednak nadal mam. Oni szukają ze mną bliższego kontaktu, a przecież ja nie chcę stracić kolejnego zęba!

Był wstęp, było rozwinięcie. 

Na zakończenie, powiem , że rodzice kupili nowe mieszkanie. Rychło w czas.
traveltheworld
3086 7ab2
traveltheworld
Czemu człowiek nie potrafi do pełna cieszyć się szczęściem?
Czemu, jak powiedział Pascal, żyjemy przeszłością i przyszłością, nigdy teraźniejszością?
Dajmy na to ,że szczęście to światło, tak jasne, ze oślepia nas, powoduje, że zamykamy oczy, zasłaniamy się rękoma byle by nie oślepnąć. Jeżeli jesteśmy w danej chwili szczęśliwi nie potrafimy tego dostrzec w pełni, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, z tego szczęścia. Tego światła jest tak wiele, że nie jesteśmy w stanie wypełnić nim siebie samych, ostatecznie. Na domiar tego, dręczy nas świadomość, że ono odejdzie, nie będzie trwało bezustannie, dzięki temu ze szczęściem miesza się niepokój, w wyniku czego powstaje niejednorodna mieszanina , z przejrzystego światła szczęście przeistacza się w śnieżący ekran, mąci nam w głowie, odbiera emocje. Na dodatek światło nadal nas oślepia, a my wciąż nie umiemy patrzeć na szczęście, przyglądać się mu, poczuć go, tak jakbyśmy chcieli.
Kiedy jednak szczęście kończy się, możemy zerknąć na nie z oddali, patrzeć jak odchodzi, zachować wspomnienie tego jak wyglądało te światełko palące się setki kilometrów stąd, zapamiętać, by mieć siłę zmierzyć się z jego odejściem, zapamiętać by mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś powróci...
traveltheworld
2965 6ed0 500
traveltheworld
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy, tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że od dawna wielu ludzi to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym
-Budda
traveltheworld
8 września 2010 roku urządziłyśmy dzień rozdawania uśmiechu, w dosłownym tego słowa znaczeniu, obdarowywałyśmy przypadkowych ludzi uśmiechem w postaci namalowanej buźki oraz wypisanej prośby o uśmiech na kawałku kartki. Reakcje były dość zróżnicowane, większość przechodniów reagowała dość mało entuzjastycznie, jednak przydarzyło nam się kilka wyjątków dzięki którym i nam się poprawił humor ;)
traveltheworld
Dlaczego to co nieosiągalne wydaje się być dla nas bardziej atrakcyjne, gdy natomiast dostajemy wymarzony obiekt, w mgnieniu oka przestaje nas interesować. Już jako dzieci marzy nam się zabawka, po czym gdy ja dostaniemy, rzucamy ją w kąt. No nic, pytanie bez odpowiedzi.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl